Asioka!


Też bym jakąś choinkę spaliła
Grudzień 11, 2008, 10:53 pm
Filed under: Uncategorized

 Tak! Przestałam być pilnym żuczkiem! Teraz jestem umiarkowanie-pilnym-żuczkiem. Objawia się to nieobecnościami na pierwszych zajęciach. A czasem też na drugich. I na trzecich.

Zajmuję się wkurwianiem się. Na święta, na cholerne świateczne pioseneczki, na dekoracje świąteczne, na gazety, na sesję(której świszczący oddech czuję na karku), na zimę i na ludzi, którzy się dziwią, że jestem wkurwiona.

Wczoraj moja koleżanka powiedziała po grecku, że chce piwa z mlekiem. Ja dziś przekonywałam wszystkich, że u mnie w domu na biurku siedzi drukarz. A jutro idę na zajęcia z panem, który twierdzi, że jesteśmy starters. Wariatkowo.



Coś mi się w główce przepaliło.
Grudzień 4, 2008, 3:45 pm
Filed under: Uncategorized

Po dwóch miesiącach ekstazy nastała pustka i błędny wzrok utkwiony w proparoksytonach. Niech przeklęci będą Grecy i ich gramatyka! Niech przeklęte będą tendencje, wyjątki i absolutny brak sztywnych reguł! Niech przeklęty będzie zmienny akcent!

Jednym słowem, mój entuzjazm rozbił się o deklinacje. Istnieje duża szansa na to, że przestanę być takim pilnym żuczkiem:)



Styl naukowy jest przereklamowany
Grudzień 2, 2008, 1:41 pm
Filed under: Uncategorized

Ostatnio poznałam takie kochane równanie, którego używa się przy rekonstrukcjach nowej komedii attyckiej. Bardzo mądre i szalenie naukowe: z to typowy Ateńczyk, y to panna, z to przeszkoda a w-przezwyciężenie przeszkody. I to nie jest żaden roboczy schemat, to oficjalne równanie, publikowane i uznane.

W((x-y):z)=x+y

Najbardziej naukowo robi się, gdy poprzestawiają się literki i wychodzi, że typowy Ateńczyk podrywa chciwego stręczyciela.

Z kolei Zuzi na swoich zajęciach rysuje kwiatki, gwiazdki i słoneczka. Jakże nas to rozwija…



Ileż muzycznej radości!
Listopad 24, 2008, 6:36 pm
Filed under: Uncategorized

Dzięki uprzejmości Zuzi: „Si j’avais un marteau”, czyli piosenka o tym, że „gdybym miał młotek, zbudowałbym zagrodę, w zagrodzie umieściłbym ojca, matkę, siostry, braci: to byłoby szczęscie”. To chyba idealna definicja mojej rodziny.

„Mad about you”, czyli Sting w duecie z Jorgosem Dalarasem. Fanki Dalarasa (ja!) piszczą.

I znów Dalaras, tym razem w duecie z Turanuem.



Trudne tematy
Listopad 21, 2008, 10:50 pm
Filed under: Uncategorized

Sis zaprosiła mnie na sery i beaujolais. Tematy do rozmów winnyśmy wybrać wyrafinowane jak również kulturalne. Więc, oczywiście, rozmawiamy o homoseksualizmie, eutanazji i faszyzmie. Oczywiście, ja jestem za, ona przeciw.

A, i pochwalę się, jadę w przyszłym tygodniu na mojito.

PS. Właśnie poprosiłam Sis o prezent: gustownego legwana. Zuzi, zabroń mi mówić, kiedy będę piła to mojito!



A księżyc, jak zawsze, jest czerwony
Listopad 19, 2008, 4:53 pm
Filed under: Uncategorized

Ostatnimi czasy bardzo instensywnie zajmuję się Bardzo Ważnymi Rzeczami.

Tradycyjnym, greckim charczeniem. Słuchaniem piosenek o czerwonym księżycu(Dobryboże, skąd ci Grecy biorą ten czerwony księżyc?!). Pisaniem wypracowania pod tytułem „Czarownica w lesie”. Nauką do jutrzejszego kolosa z łaciny(nie znam zakresu materiału).

Mam jutro zrobić wprowadzenie do zajęć. Tylko, że nie znam tematu. Mój temat brzmi: „Niech Pani opowie o tym, czego nie powiemy na tym wcześniejszym konwersatorium, na które Pani nie chodzi, a które jest piętnaście minut przed naszymi zajęciami”. Na domiar złego ktoś się wygadał, że piątkowy Grek każe nam wymawiać „n” w każdym akusatiwie singularis odmiany rodzajników. I bardzo się boimy, że dostanie bęcki od innych Greckich lektorów, którzy „n” wymawiają tylko przed niektórymi głoskami. Grecy sa tacy wrażliwi na punkcie języka.



Coby było patriotycznie…
Listopad 11, 2008, 12:00 pm
Filed under: Uncategorized

Patriotycznie, choć nie jedenastolistopadowo. Czyli strasznie kochani Szwedzi, .

PS. Gdby jednak dla kogoś było trochę zbyt patriotycznie, to niech doogląda do końca klipu. Na końcu są fragmenty „300” i podniosły nastrój pryska:)